Często zadawane pytania

Ciekawe dzielnice, najlepsze dzielnice w Lublinie to Wieniawa, Kalinowszczyzna i Sławinek. Wieniawa łączy uczelniany klimat z kawiarenkami pełnymi życia, szczególnie w okolicy ul. Popiełuszki. Kalinowszczyzna ma własny rytm, z widokami na Stare Miasto i lokalnymi muralami. Sławinek? Tam słychać śpiew ptaków zamiast klaksonów, a po sąsiedzku leży Ogród Botaniczny, gdzie można spędzić pół dnia i nie zauważyć, że to już miasto.

Spacer o zmierzchu przez Stare Miasto to coś, co warto przeżyć w Lublinie bez pośpiechu. Brukowane ulice, zapach pierogów przy Grodzkiej i latarnie gaszone ręcznie przez latarnika – to nie żart. Jeśli trafisz na Jarmark Jagielloński, jeszcze lepiej. Wieczorem warto wpaść do Teatru Starego, a potem na szybki drink do jednej z ukrytych knajpek na Jezuickiej.

Jedną z atrakcji w Lublinie, o której nie mówi każdy przewodnik, jest Skansen na Zemborzyckiej. Drewniane chaty, stary młyn i kozy, które próbują zjeść mapę – nie dla każdego, ale zapada w pamięć. Albo wieża Trynitarska z widokiem, który obejmuje niemal całe miasto. Poza tym przejażdżka trolejbusem przez Al. Racławickie w godzinach złotej godziny to lokalny klasyk.

W Lublinie regularnie pojawia się niejedna oferta spa, zwłaszcza w okolicach Czechowa i Śródmieścia. Czasem obejmuje masaż ciepłym olejem, seans w saunie i herbatę z pomarańczą. Ceny bywają zaskakująco przystępne, szczególnie przy rezerwacji przez Groupon. Niektóre salony robią specjalne pakiety dla par albo popołudniowe happy hours z rabatem.

Najlepszy czas na zwiedzanie Lublina to koniec maja lub wrzesień, kiedy pogoda dopisuje, ale bez wakacyjnego zgiełku. Studenci jeszcze albo już nie w mieście, więc atmosfera luźniejsza, a kawiarnie niepękające w szwach. Wieczorne spacery po Placu Litewskim w takim okresie mają swój urok, zwłaszcza gdy fontanny grają Chopina, a miasto na chwilę zwalnia.