Nowy sezon. Nowe okazje. Beauty, atrakcje i usługi dla auta w super cenach

Kończy się za
--:--:--
Carousel Banner 1
Brak dostępnych ofert

Często zadawane pytania

Zwykle otwarte, ale zależy od święta. W ubiegły poniedziałek wielkanocny wszystko było pozamykane poza jedną salą na Zana. A tam, uwaga, grali w piżamach. Serio. Sprawdź wcześniej na Facebooku, bo nikt nie odbiera telefonów w święta. I tak w ogóle, te na Czechowie mają fajny klimat. Nie wiem czemu, ale lubię tam wracać.

Jesienią często wrzucają tematyczne wieczory, latem nocki z klimatyzacją gratis. W Chełmie była kiedyś akcja: strój nawiązujący do lat 90 i grasz taniej. Ktoś przyszedł z tamagotchi i dostał napój. W Tomaszowie Lubelskim też bywają pakiety rodzinne, tylko nikt ich nie promuje. Trzeba pytać na miejscu, bo strony www leżą jak stare kulki pod torami.

Nie tylko klasyka, choć i ta ma fanów. W Biłgoraju widziałem glow bowling z dymem i DJem. Czasem bardziej impreza niż gra, ale kto zabroni. W Kraśniku była opcja z torami dziecięcymi i automatyczną barierką, która się podnosi tylko dla juniora. I w sumie czemu nie. Jeden lokal w Puławach ma coś jak symulator toru, chociaż działało to tylko raz. Nadal czekam, aż znów uruchomią.

W Lublinie różnie. Jedni kochają to przy Galerii Olimp, inni mówią że za głośno. Moja ciocia przysięga, że kręgielnia w Łęcznej to najlepsze miejsce na świecie, bo dają ciasto gratis (to była promocja, ale ona myśli że to standard). Opinie w necie często przestarzałe, więc najlepiej po prostu iść i sprawdzić. Albo popytać taksówkarzy, oni wiedzą wszystko.

Zniżki dla rodzin bywają, ale trzeba trafić. W Świdniku mają poniedziałki z rabatem, jeśli przyjdziesz z dzieckiem. Nawet niemowlę w wózku się liczy, tak słyszałem. W Lublinie jest jedna sala, gdzie za zestaw rodzinny dostajesz też frytki. Brzmi śmiesznie, ale działa. A czasem warto rzucić okiem na Groupon, tam wpadają najlepsze okazje, tylko szybko znikają.

W Galerii Plaza jest całkiem okej, mają lekkie kule i bajkowe animacje na ekranach. Trochę kicz, ale dzieciaki zachwycone. W Zamościu z kolei widziałem barierki, które się automatycznie podnoszą tylko dla wybranych torów. Trochę magia, trochę technologia. Niektóre miejsca mają nawet osobne godziny dla rodzin, kiedy muzyka jest cichsza, a światła nie walą po oczach. Dla rodziców z maluchami jak zbawienie.