
Parki wodne mazowieckie
6 deals
To na razie wszystko
Sprawdź później, czy nie ma zaktualizowanych ofert.
Często zadawane pytania
Najlepsze atrakcje w parku wodnym w Płocku to dzika rzeka i zjeżdżalnia z efektami świetlnymi. Serio, robi klimat jakbyś nagle wskoczył do innego wymiaru. Dla maluchów są brodziki z mini gejzerami, a dorośli tłumnie okupują saunarium z tężnią. Kolega z Radziwia twierdzi, że najbardziej odprężające są bicze wodne – „lepsze niż masaż u Grażyny”, jak to mówi. Choć, uczciwie, bywa głośno w weekendy.
W większości warszawskich aquaparków rezerwacja nie jest obowiązkowa, ale czasem ratuje dzień. Zwłaszcza w takich miejscach jak Park Wodny Moczydło, gdzie latem ustawiają się tłumy. Raz próbowałem wejść z dziećmi bez rezerwacji w niedzielę – no nie polecam. Jak ktoś planuje saunę albo strefę SPA, lepiej kliknąć wcześniej. I mała rada – po 19:00 zazwyczaj robi się luźniej, więc można wpaść na spontanie.
Pierwsza wizyta w ostrołęckim aquaparku to trochę jak wejście do innego świata – wszystko błyszczy, pachnie chlorem i dzieci biegają jakby właśnie odkryły ocean. Szafki działają na gumkę, nie na monetę (ważne!), a suszarki mają swoje humory. Kiedyś widziałem, jak pan szukał swojej szafki przez 10 minut – serio. Zabierz dwie ręczniki, jeden zawsze się gubi, i coś na przekąskę. Bar bywa zamknięty bez ostrzeżenia.
Najbliższy park wodny blisko Legionowa to Fala w Nowym Dworze Mazowieckim, jakieś 15 minut autem. Ale jeśli nie boisz się dłuższej trasy, to Suntago koło Mszczonowa robi ogromne wrażenie – palmy, zjeżdżalnie, leniwa rzeka. Zresztą, sam się złapałem, że jeżdżę tam częściej niż planowałem. Aha, autobus z Warszawy jedzie tam codziennie i często, więc nie trzeba mieć auta.
Korzyści z wizyty w radomskim aquaparku? Relaks, śmiech i uczucie, że w końcu zrobiło się coś dla siebie. Po dniu na uczelni albo całym tygodniu w robocie człowiek wpada tam jak do innego wymiaru – ciepło, mokro, zero maili. Jedna pani z Glinic powiedziała, że po 30 minutach w jacuzzi znowu czuje kolana. Niby żart, ale coś w tym jest. Plus – dzieci się wybiegają i wieczorem śpią jak kamień.
Ceny w parku wodnym w Pruszkowie są umiarkowane, a jakość zaskakuje na plus. Bilet rodzinny wychodzi taniej niż wypad do kina z popcornem (i mniej się człowiek klei). Dla osób z kartą mieszkańca bywają zniżki, a czasem na Grouponie mignie dobra oferta. Szczerze, kiedy ostatnio tam byłem, strefa SPA zrobiła na mnie większe wrażenie niż sam basen. No i prysznice miały ciepłą wodę przez cały czas – luksus.



























































































