
Parki wodne zachodniopomorskie
6 deals
To na razie wszystko
Sprawdź później, czy nie ma zaktualizowanych ofert.
Często zadawane pytania
Nie trzeba, ale w deszczowy weekend albo podczas wakacji nad morzem to już trochę gra w ruletkę. Wtedy Aquapark Koszalin robi się jak dworzec PKP w sezonie – głośno, wilgotno i wszyscy gdzieś biegną. Rezerwacja online oszczędza nerwy, zwłaszcza jeśli marzy ci się leżak w strefie SPA, a nie stanie w kolejce do kasy. I serio – dzieciakowi w klapkach łatwo się znudzi czekanie.
Korzyści? Człowiek wychodzi inny niż wszedł – luźniejszy, cieplejszy, mniej zblazowany. Fabryka Wody w Szczecinie robi robotę: zjeżdżalnie, strefa dla maluchów i dorosłych, sauny z aromatem lasu albo cytrusów. Kolega mówi, że po godzinie w grocie solnej ma czystsze myśli niż po jodze. I nie da się ukryć, że pływanie wieczorem, przy lekko przyciemnionym świetle, to taka mała ucieczka od świata.
Najbliżej stacji Kołobrzeg jest aquapark Milenium – dosłownie kilka minut pieszo przez park. Jak masz walizkę na kółkach, dasz radę, choć kostka brukowa może zaskoczyć. Lokalsi zaglądają tam po sezonie, bo wtedy jest ciszej. Fajna sprawa po spacerze na molo – najpierw morska bryza, potem bąbelki w jacuzzi. A dzieciaki? One zawsze idą prosto do zjeżdżalni, nawet w sandałach i z lodem w ręku.
Pierwsza wizyta w Świnoujściu to trochę jak wejście do strefy wellness z widokiem na Bałtyk – niby Polska, ale pachnie jak gdzieś w Skandynawii. Szatnie cyfrowe, trochę trzeba się rozkminić przy skanowaniu opaski. Po wejściu robi się przyjemnie wilgotno, nie gorąco. Brodzik dla dzieci spokojny, jacuzzi z solanką zaskakująco głębokie. I jeszcze jedno – czasem słychać mewy, nawet ze środka. Nie wiem, jak to możliwe.
W Gryficach ceny są z tych, co nie bolą – nie musisz liczyć każdej minuty w basenie. Za tę kwotę dostajesz dostęp do całkiem przyjemnej strefy rekreacyjnej, zjeżdżalni i (co rzadkie!) jacuzzi, które nie wygląda jak wanna z lat 90. Jeden pan z Płotów mówił, że przychodzi tylko dla tej sauny z widokiem na las – i trochę mu wierzę. Warto? Zdecydowanie, jeśli chcesz się zresetować bez wyprawy do dużego miasta.
W Darłowie rządzi zewnętrzny basen termalny – ciepło nawet przy wietrze z morza. Zjeżdżalnia z zakrętem, co kończy się rozpryskiem na pół basenu, ma status legendarny wśród dzieci. No i ta ich strefa relaksu z leżakami, gdzie można przymknąć oczy i udawać, że się jest na Malcie. Znajoma mówi, że chodzi tam tylko po to, żeby posiedzieć w solance i pomyśleć o niczym. Brzmi banalnie? A jednak działa.















































































































