
Kręgle dolnośląskie
1 oferta
To na razie wszystko
Sprawdź później, czy nie ma zaktualizowanych ofert.
Często zadawane pytania
Ludzie bardzo chwalą te na Bielanach i przy Legnickiej, choć każda ma swoje grono fanów. Znajoma mówi, że ta na Biskupinie ma najlepszą kawę (coś w tym jest). Ja wolę atmosferę w mniejszych miastach – Świdnica na przykład, gdzie obsługa zna klientów po imieniu. Trochę jak wrócić do domu. Choć raz trafiłem na muzykę z horrorów w tle. Niezapomniane przeżycie, serio.
Zdecydowanie, zwłaszcza dla dzieciaków i tych, co nie lubią siedzieć przy stole. W Lubinie organizują tematyczne imprezy, ostatnio był cały wieczór w stylu Harry’ego Pottera. Ktoś miał pelerynę. Jedzenie zamawiane jak w restauracji, ale obsługa z przymrużeniem oka – jeden pan rzucał kulę z gośćmi na zmianę. Trochę luzu, dużo śmiechu, tort też był. Tylko nie rób tego w poniedziałek. Pustki i zimna kawa.
W sumie nic szczególnego, może czyste skarpety i dobry humor. Jedna gra to mniej więcej godzina, chyba że ktoś się ociąga. W Bolesławcu mają mega wygodne sofy i ludzie zapominają, że to sport. Zdarza się, że gra się przeciąga, bo ktoś zamawia drugą rundę napojów i już nie wiadomo, kto ma kolejkę. Aha, niektórzy biorą własne rękawiczki, ale to chyba tylko profesjonaliści.
Są, ale często nie na głównej stronie. Trzeba szperać albo zapytać barmana. Kiedyś w Elblągu była akcja: przebierz się za postać z kreskówki i graj taniej. Kumple przebrani za żółwie ninja zrobili furorę, a kelner rozdawał żelki. Ostatnio też widziałem na Grouponie zniżkę na pakiet z pizzą, ale zniknęła zanim kliknąłem. Więc no... szybkie palce popłacają.
Oj, bywa różnie. W Zgorzelcu widziałem arcade z flipperami i symulatorami rajdówek, dzieciaki piszczały jak na rollercoasterze. W Legnicy z kolei karaoke, trochę ryzykowne po dwóch piwach, ale zabawne. Jedna miejscówka w Oławie ma chill zone z leżakami i planszówkami – ktoś tam ewidentnie miał wizję. Nie zawsze to działa jako całość, ale dodaje smaku. Czasem lepiej niż sama gra.
Najbliżej będzie centrum przy ul. Wieniawskiego, ale warto też zerknąć w stronę Świebodzic albo Kamiennej Góry. Te mniejsze miejscowości mają mniej tłoczno, więcej luzu. Znajomy z Boguszowa twierdzi, że kręgielnia w Świdnicy to jego drugi dom. Trochę przesadza, ale faktycznie miejsce ma klimat. Warto sprawdzać lokalne profile na Facebooku, bo Google czasem pokazuje dziwne wyniki. A jedna sala była ukryta za pizzerią – cudo.








