Często zadawane pytania

Poza zaporą atrakcje w Solinie to także szlaki z widokiem na Jezioro Myczkowieckie. Wiele osób mija je bez zatrzymania, a to błąd. Wieczorne ognisko przy przystani w Werlasie albo kawa w schowanej knajpce w Zawozie potrafią być bardziej pamiętne niż selfie na koronie zapory. Latem warto poszukać rejsów o zachodzie – są mniej oblegane niż te w środku dnia.

Wrzesień to najlepszy czas na zwiedzanie Soliny. Pogoda wciąż dopisuje, ale turystów już mniej. Jezioro robi się spokojniejsze, a szlaki w Bieszczadach są wtedy cudownie ciche. W Zatwarnicy można jeszcze spotkać żubry, jeśli masz szczęście. I co ważne – ceny noclegów też wtedy bywają łagodniejsze.

W samej Solinie dzielnic nie ma jak w mieście, ale ciekawe dzielnice, najlepsze dzielnice w sensie klimatu to Polańczyk i Chrewt. Polańczyk żyje letnim rytmem, z muzyką przy molo i zapachem grilla. Chrewt to zupełne przeciwieństwo – cisza, mgły o poranku i domki ukryte między drzewami. Idealne, jeśli chcesz się naprawdę oderwać.

Spływ Sanem z Sanoka do Międzybrodzia to coś, co warto przeżyć w Solinie zamiast deptaków. Albo poranny spacer po zaporze zanim miasto się obudzi – widok gór w mlecznej mgle zapada w pamięć. Wieczorem można posłuchać szumu wody z pomostu przy Wyspie Energetyka, gdzie bywa zaskakująco pusto.

W sezonie sporo lokali przy ul. Bieszczadzkiej wrzuca kupony do lokalnych gazetek lub portali jak Groupon. Dotyczy to zwłaszcza wypożyczalni sprzętu wodnego albo rejsów. Jeśli śpisz w pensjonacie, zapytaj właścicieli – często mają kody zniżkowe dla swoich gości, ale nie trąbią o tym na Facebooku.

Popular Searches