Masz już dosyć nudy i chcesz wycisnąć z każdego weekendu maksimum frajdy za minimum kosztów? Kujawsko-pomorskie to idealny region na kreatywne wypady z ekipą: od escape roomów po klimatyczne kino studyjne i masaże w promocyjnych pakietach. Sprawdź, które atrakcje mają najlepsze opinie i cenowe okazje, zanim zarezerwujesz swój czas wolny.
70+ deals

Tani weekend w Kujawsko-Pomorskiem bez kompromisów

Nie chodzi tylko o to, żeby dobrze się bawić. Chodzi o to, żeby każda złotówka naprawdę pracowała nad integracją ekipy i wspólnym resetem. Kujawsko-pomorskie daje dużo okazji, tylko trzeba mieć filtr wartości w oku i wiedzieć, gdzie są pułapki (czyli np. parking ekstra albo bilet ukryty pod biletem). Planowanie to dla niektórych obowiązek, dla mnie to dyscyplina. Zwłaszcza kiedy chcę, żeby lodziarnia co lato wygrywa pasowała do escape roomu i do festiwalu w cenie jednego obiadu na mieście.

Jak ogarnąć weekend w mieście bez minusów dla konta

W Kujawsko-pomorskim sposobów na wydarzenia w weekend w moim mieście jest sporo, ale trzeba je filtrować przez: rodzaj grupy, lokalizację i bonusy. Najwięcej sensu dają profile domów kultury oraz miejskie wydarzeniówki często mają darmowe pokazy, degustacje albo tanie wejścia do retro kin przy okazji festynów. Do tego newsletter raz w tygodniu i hasztagi jak #weekendWToruniu. Kilka razy trafiła się poranna joga nad rzeką z grzańcem pod parasolem w grudniu na finał (tak, serio za free).

A jak wiadomo, wszystko lepiej działa z opiniami. Grupa ma zasadę: minimum 50 recenzji przy minimum 4.3 gwiazdkach. Dopiero wtedy opcja wchodzi na shortlistę. Nawet pakiety rozrywki i czasu wolnego z Grouponu muszą przejść nasze testy ale często wypadają śmiesznie dobrze, zwłaszcza jak są opcje grupowe.

Miasta, w których nie trzeba biletów, żeby coś zobaczyć

Plan ekonomiczny numer dwa to długie spacery po miejscach, które robią klimat same z siebie. Starówki w Toruniu czy Bydgoszczy to klasyki: wystarczy trasa 3–4 km i masz pierogi z rynkowej budki, czekanie na tramwaj w Toruniu i zdjęcie przy fontannie (czyli opcjonalne gofry przy fontannie w Grudziądzu). Na plus: lokalna mapa z kodem QR, który prowadzi po ukrytych muralach albo historycznych punktach zero kosztów, a zabawa jak w miejskim questcie.

Najpierw relaks, potem aktywność w tej cenie to działa

Nie zawsze chodzi o adrenalinę. Czasem działa mix: rano tanie spa z voucherem sport i rekreacja, potem rowerem wokół Myślęcinka, a wieczorem planszówki na leżakach podczas kina plenerowego na Jordankach. Wszystko bez luksusów, za to z maksimum frajdy za minimum wydatku. Dobrze szukać takich miksów z pakietowaniem wtedy wiadomo, że płaci się raz, a nie trzy razy po trochu niby za różne rzeczy.

I tylko wtedy, kiedy wszystkie opcje są przed zakupem jasno podane (np. czy ręcznik płatny, czy szafka na kłódkę), można brać. Zero niespodzianek, wszystko pod kontrolą. No i wiadomo, że kolejny miesiąc planów nie idzie z dymem po jednym „tanio-wyszło-drogo".

Jeszcze jedno nie przegap okazji spacerowych

Jak plan pada, zostaje oldschool: leniwe niedziele w Ostromecku albo poranny spacer po bulwarach. Szczególnie, gdy słońce jeszcze nisko i nie trzeba się przeciskać między grupami. Wystarczy termos z kawą i mapka z folderu. Czasem pod wiatą ktoś gra w boule pod Operą, czasem tylko drzemka pod wierzbą w parku Ludowym. I to też ma swoją wartość jak coś wyjdzie nieprzewidzianego, ale w budżecie.

Często zadawane pytania

Toruńska starówka to oczywisty wybór, ale najlepiej wejść w boczne uliczki, gdzie czas jakby się zatrzymał. W Bydgoszczy zaskakuje Wyspa Młyńska, szczególnie nocą, gdy woda odbija światła z kamienic. W Chełmnie, zwanym miastem zakochanych, można przejść się Szlakiem Zakochanych z serduszkowymi ławkami i widokiem na Wisłę.

W podbydgoskim Ostromecku działa pałac z ogrodem w stylu angielskim, gdzie można napić się kawy jak hrabia. W Inowrocławiu poza tężniami działa mała galeria sztuki w Parku Solankowym z wystawami lokalnych artystów. W Grudziądzu za to można zejść do średniowiecznych spichlerzy i poczuć klimat historii, bez grup turystycznych za plecami.

Młyn Wiedzy w Toruniu to coś więcej niż muzeum, bo można wszystkiego dotknąć i samemu sprawdzić. W Bydgoszczy skatepark przy ul. Toruńskiej tętni życiem, a zimą działa duże lodowisko przy Łuczniczce. Dla fanów przygód fajną opcją jest park linowy pod Włocławkiem, z trasą zawieszoną nad jeziorem.

Spływ Brdą przez Bory Tucholskie to świetna opcja na weekend bez telefonu i zasięgu. Wieczorem warto zarezerwować stolik w restauracji w sercu Torunia, szczególnie przy ul. Ciasnej, gdzie panuje totalny spokój. W Chełmnie można wspólnie przygotować pierniki na warsztatach w lokalnym muzeum, co kończy się zwykle śmiechem i zapachem przypraw.

W sobotę pojedź do Golubia-Dobrzynia na zwiedzanie zamku z przewodnikiem w zbroi, potem krótki wypad nad jezioro w Bachotku. Nocleg w drewnianym domku w lesie pod Brodnicą da więcej odpoczynku niż hotel w centrum. W niedzielę odwiedź Żnin i przejedź się kolejką wąskotorową do Wenecji, gdzie czeka zameczek i mini muzeum kolei.

Można, jeśli ruszysz rano z Bydgoszczy. Wpadnij do Torunia na spacer po starówce, pierniki i kawę z widokiem na Wisłę. Potem szybki przeskok do Inowrocławia, tężnie i lunch w parku. Na koniec wieczorna kolacja w Grudziądzu z widokiem na spichlerze przy zachodzie słońca, wszystko do zrobienia przy dobrej logistyce.