Nowy sezon. Nowe okazje. Beauty, atrakcje i usługi dla auta w super cenach

Kończy się za
--:--:--
2 deals

Fryzjerstwo w mieście Rzeszów - oferta, na której skorzystasz

Wybierz z nami fryzjerstwo w mieście Rzeszów - to unikalna oferta, dzięki której zawodowi fryzjerzy otworzą przed Tobą dostęp do swoich salonów. Zobacz, jakie to proste, gdy wraz z

Często zadawane pytania

Wystarczy wpisać nazwę ulicy i hasło, potem patrzeć co piszą ludzie z okolicy. Na Rejtana jeden z salonów ma ponad 400 recenzji, ale wiadomo, czasem warto poczytać nie te z pięcioma gwiazdkami, tylko właśnie te trzygwiazdkowe – tam bywa prawda. Są też salony, gdzie fryzjerka rozmawia jak stara znajoma, a potem pyta, czy chcesz włosy układać z przedziałkiem czy nie. Klientka z Baranówki mówiła, że co wizyta, to czuje się jakby wróciła na plotki do cioci. Trochę sentymentalnie, ale działa.

Najpierw nie myć włosów przez dwa dni, to podobno pomaga farbie się osadzić. Niektórzy używają fioletowego szamponu, inni masek z keratyną – ale nie za dużo, bo robią się ciężkie. W Rzeszowie jedna fryzjerka z ulicy Hetmańskiej doradza noszenie czapki przy ostrym słońcu. Zaskakujące, ale podobno działa. No i zero chloru w basenie. Albo przynajmniej spięte włosy, jak się już człowiek nie może oprzeć.

Tak, choć nie każdy to ogłasza wprost. Na osiedlu Nowe Miasto kilka zakładów oferuje taką opcję, trzeba tylko zapytać. Starsi panowie korzystają najczęściej, ale i kobiety wpadają na szybkie podcięcie końcówek, jak mają chwilę między pracą a przedszkolem. Niektóre miejsca mają nawet osobne cenniki, ale uwaga, nie każdy lubi robić na sucho. A jeden fryzjer podobno tnie tylko wtedy, gdy włosy są świeżo umyte. Ot, kaprys artysty.

W salonie przy ul. Lisa-Kuli robią fryzury tak lekkie, że wyglądają jakby je wiatr sam ułożył. Panna młoda, która tam była, powiedziała że czuła się jak w filmie. Na Staroniwie z kolei podobno potrafią wyczarować elegancki kok bez miliona wsuwek. Dla gości weselnych też coś się znajdzie, czasem fryzjerki robią szybkie upięcia bez wcześniejszego umawiania. Ktoś wspominał o sprayu z brokatem, co zostaje do rana. Brzmi jak bajka, ale kto wie.

W wielu salonach wystarczy wejść na profil na Facebooku albo Instagramie, tam są linki do rezerwacji. W centrum, przy Placu Wolności, kilka miejsc używa tej jednej aplikacji, gdzie klikasz godzinę i gotowe. Niektóre pozwalają nawet na czat z fryzjerem, co brzmi dziwnie, ale czasem przydaje się zapytać, czy da się zrobić sombre z grzywką. Ale uwaga, jak zrobisz rezerwację, lepiej przyjść punktualnie. Znajoma z Wilkowyi mówi, że spóźnienie pięć minut i już kolejka.

Na Słocinie jest pani, którą polecają dziewczyny z grupy Curly Girl Polska. Podobno nie szarpie, nie suszy na gorąco i ma sposób z ręcznikiem z mikrofibry. Jeden chłopak z centrum powiedział, że jego włosy po cięciu tam wyglądały jak po urlopie nad oceanem. Brzmi przesadnie, ale coś w tym może być. Uwaga tylko na pytanie o żel – podobno trzeba mieć swój, bo fryzjerka lubi konkretne marki i nie trzyma innych. Zasady są zasady.