Nowy sezon. Nowe okazje. Beauty, atrakcje i usługi dla auta w super cenach

Kończy się za
--:--:--
20+ deals

Nowe Oferty Groupona - Parki Rozrywki - Bytom.

Tempo i rytm współczesnego świata sprawiają, że często zapominamy jak ważną sprawą w naszym życiu jest relaks. Zabiegani i zapracowani, w pogoni za pracą i pieniędzmi, nie znajdujemy w codziennym życiu miejsca na czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi. Jednak nie możemy zapominać, że ten czas jest bezcenny. Skorzystajmy z najnowszej oferty, proponowanej przez Groupon, jaką są Parki Rozrywki. Bytom jest miastem często niedocenianym, niewielu wie jak ciekawe źródła rozrywki są tu dostępne. Jedną z najlepszych form spędzania wolnego czasu w gronie rodziny oferują nam Parki Rozrywki. Oferty Bytomia są w tym zakresie szczególne.

Parki Rozrywki - odkryj Bytom i świetnie się baw!

Bytom i jego Parki Rozrywki - na pewno nigdy nie zapomnicie wrażeń jakie zaoferuje Wam to miejsce. Pieniądze wydane na bilety na pewno nie będą stracone. Jeśli przyjechaliście tu tylko aby odwiedzić Parki Rozrywki, a Bytom nie jest Waszym rodzinnym miastem, na pewno zrobicie wszystko aby tu wrócić. Beztroska zabawa, czas spędzony z najbliższymi zapewnią Wam energię i siły potrzebne do codziennych zmagań z rzeczywistością. Nie zapominajmy, że człowiek musi odpoczywać, aby efektywnie pracować. Już dzisiaj zaplanujcie swój weekend i skorzystajcie z oferty jaką proponuje Grupon. Zakupcie bilety dla całej najbliższej rodziny. A może również dalsza rodzina, sąsiedzi i znajomi skuszą się na skorzystanie z tej niezwykłej oferty. Odnowienie dawnych znajomości i przyjaźni może być dodatkową korzyścią związaną ze skorzystaniem z tej szczególnej oferty.Nie tylko Parki Rozrywki,również Bytom, pozostaną miejscem do którego będziecie chcieli wracać.

Często zadawane pytania

Najbliższy lunapark zwykle rozkłada się przy Placu Targowym albo w Parku Miejskim. Nie działa cały rok, bardziej pojawia się sezonowo – czerwiec, sierpień, coś takiego. Ostatni raz byłam tam z chrześniakiem i on oszalał z radości przy samochodzikach. Trochę oldschool, trochę neon, ale właśnie dlatego ludzie to lubią. A no i wata cukrowa, gigantyczna, lepi się do nosa.

Latem często się coś pojawia, ale raczej trzeba mieć oczy szeroko otwarte. Był taki weekend w lipcu, gdzie przez Groupon dawali zniżki do parku w sąsiednim Zabrzu – dosłownie 15 minut autem. Koleżanka mi wysłała link o północy i mówiła „bierz, bo zniknie”. No i faktycznie, rano już nie było. Lepiej się zapisać gdzieś na newslettery, bo inaczej przepadnie wszystko, zanim się człowiek zorientuje.

Sporo ich znajdziesz w Parku Kachla, szczególnie przy placu zabaw obok skateparku. Ale jeśli chodzi o typowe atrakcje, to sezonowe wesołe miasteczko ma mini-karuzele i takie pociągi, co jeżdżą w kółko z melodyjkami jak z bajki. Maluchy są wniebowzięte. Mój bratanek (2,5 roku) nie chciał zejść z ryczącego dinozaura. Dla rodziców mniej ekscytujące, wiadomo, ale dzieciaki są jak w transie.

To zależy, czy mówimy o stałym parku czy tymczasowym lunaparku. Te mobilne (jak ten w Miechowicach co roku) mają bilety za pojedyncze przejazdy – 5, 7, czasem 10 złotych, różnie. Ale czasem mają pakiety 10 przejazdów w niższej cenie. Warto dopytać na miejscu, bo tablica z cenami bywa... powiedzmy, artystyczna. A jeśli ktoś poluje na konkretne rabaty, to tylko przez aplikacje albo kupony z gazetek.

Dla takiego malucha idealny będzie teren w Dolinie Górnika, niedaleko ulicy Strzelców Bytomskich. Nie ma tam szalonych rollercoasterów, ale są dmuchańce i mini-autka, które trzylatek może prowadzić sam (no, z pomocą taty za kierownicą). A potem jeszcze spacer do mini zoo. Moja znajoma z osiedla tam chodzi co weekend, mówi że jej córka zawsze potem zasypia w wózku jeszcze zanim dojdą do tramwaju.

Zazwyczaj nie trzeba rezerwować wcześniej, chyba że mówimy o czymś większym jak Park 12C w Zabrzu albo o warsztatach tematycznych. Te popularniejsze wydarzenia – typu Noc Iluminacji albo Festiwal Świateł – potrafią się wyprzedać w mig. A, no i jeśli wybierasz się w długi weekend, to lepiej mieć bilet w telefonie. Raz stałem 40 minut w kolejce, tylko po to żeby usłyszeć „biletów brak”.