Nowy sezon. Nowe okazje. Beauty, atrakcje i usługi dla auta w super cenach

Kończy się za
--:--:--
20+ deals

Często zadawane pytania

Tak, w Małopolsce pełno ciekawych miejsc dla dzieci poza stolicą regionu. W Rabkolandzie dzieciaki szaleją jak na festynie, a dorośli... no cóż, próbują nadążyć. W Inwałdzie masz miniatury, dinozaury, a obok karuzele i coś, co wygląda jak smoczy zamek. Koleżanka z Tarnowa mówiła, że jej syn nie chciał stamtąd wyjść nawet po deszczu. I w sumie się nie dziwię. Buty mokre, ale uśmiech szeroki.

Nie zawsze, to trochę loteria. W niektórych parkach masz pakiet rodzinny, który działa jak magiczna przepustka do wszystkiego. Ale w innych płacisz ekstra za “premium” atrakcje typu wirtualna rzeczywistość albo kolejka “z efektem WOW” (tak to nazwali). Znajomy raz myślał, że ma wszystko w cenie i skończyło się awanturą o żetony. Dobrze jest zapytać na miejscu albo zajrzeć na Groupon, bo tam czasem są pakiety z konkretnym opisem. Bez ściemy.

Sporo, ale trzeba trafić. W Energylandii są rollercoastery, które przyprawiają o miękkie nogi (serio, jedna znajoma wyszła blada jak ściana). W Kryspinowie często pojawiają się mobilne parki linowe z trasami na wysokości, które już wymagają trochę odwagi. A czasem wystarczy im strefa VR albo automaty z grami – jak tylko jest coś z rywalizacją, to już są zadowoleni. Chociaż niektórzy i tak wolą TikToka na ławce.

W lecie to niemal każdy coś kombinuje. Rabkoland często robi wakacyjne wieczory z bajkami i wtedy bilety bywają tańsze. Energylandia miewa “nocne jazdy” z promocją dla studentów i uczniów – tylko trzeba się pilnować z terminami, bo bilety znikają jak oscypki z grilla. Są też pakiety rodzinne z rabatem na parking albo darmowym gofrem (ktoś to kiedyś policzył i wyszło, że oszczędził siedem złotych – ale radość była jakby wygrał w totka).

W sezonie zdecydowanie warto. Niektóre miejsca wręcz tego wymagają, zwłaszcza w weekendy albo przy większych grupach. Kolega z Nowego Sącza próbował wejść “z marszu” w lipcu i... nie wszedł. Skończyło się na lodach i smutnym spacerze wokół ogrodzenia. Zarezerwować przez neta to dwa kliknięcia, a stres mniejszy. No chyba że ktoś lubi emocje – wtedy powodzenia w kolejce.

Kilka parków ma udogodnienia, ale trzeba dobrze poszukać. W Inwałdzie są podjazdy, toalety z szerokimi wejściami i strefy wyciszenia. Energylandia ma osobne wejścia i pomocne obsługi, ale nie wszystko jest dostępne dla wózków. Jedna mama pisała, że jej córka z autyzmem świetnie się czuła w mniej zatłoczonych strefach z muzyką przyciszoną do minimum. Ale tak szczerze, to jeszcze sporo do poprawy. Warto wcześniej zadzwonić i zapytać o konkretne potrzeby.