Brak nowych powiadomień
PRZEWODNIK GROUPONA PO WARSZAWA

Lekcja flirtu: rady od barmanów, którzy widzieli wszystko

AUTOR: | 30 sty 2018

Neil deGrasse Tyson, amerykański astrofizyk, były dyrektor Hayden Planetarium przy American Museum of Natural History, policzył kiedyś, że jeśli zebrać wszystkie podstawki pod piwo, serwetki i rachunki, na których ktoś napisał dla barmana lub barmanki swój numer telefonu, to sięgałyby one do Jowisza i z powrotem – razy tysiąc. Flirtujący klienci są niemal tak często spotykani, jak piwo jasne pełne w przeciętnym barze. Któż w takim razie udzieli najlepszej lekcji flirtu, jeśli nie barmani i kelnerzy?

Nasi koledzy z amerykańskiego oddziału Groupon rozmawiali z osobami pracującymi za barem, które udzielilły im kilku ogólnych wskazówek, ale też ujawniły, jak najlepiej flirtować z nimi samymi. Oto ich najlepsze rady:

1. Żadnych seksualnych podtekstów

„Nawet jeśli kelnerka lub barmanka zdaje sie wchodzić w rolę, to zawsze zakładaj, że wszystko zaczyna się i kończy tylko na flircie... Restauracje i bary sprzyjają atmosferze rozluźnienia, ale nie mamy obowiązku odpowiadać na zaczepki. Przestań też flirtować przy osobie, z którą jesteś na randce. I na miłość boską – żadnego dotykania”. – Liz, Brooklyn

„Bycie superprzyjaznym jest wspaniałe. Przyjaźń z osobami, które pracują w Twoich ulubionych miejscach, jest super. Ale w barze nie mów niczego, co ma seksualne konotacje. Nie komentuj wyglądu osoby, która Cię obsługuje. Ona jest w pracy. Musisz to respektować”. – Emily, LA

2. Okazuj szacunek... i zwracaj się uprzejmie

„Nigdy nie mów do barmanki lub barmana «kochanie», ani nie zwracaj się w inny poufały sposób. To nie flirt – to zwykła protekcjonalność”. – Anonim

„Bądź uprzejmy i pamiętaj, że pracujący muszą obsługiwać także inne osoby... Możesz dać swój numer, ale nie oczekuj od nich tego samego. Pod żadnym pozorem nie pytaj, co robią po pracy”. – Sydney, Chicago

3. Nic na siłę. Niech rozmowa przebiega naturalnie

„To ważne, aby od drugiej osoby nie oczekiwać niczego oprócz miłej konwersacji. Niczego nie narzucaj drugiej osobie – to szybko robi się śliskie”. – Stephanie, Edynburg

4. Utrzymuj kontakt wzrokowy

„Kontakt wzrokowy jest najważniejszy” – John, Cleveland

5. Zwróć uwagę, czy mowa ciała przekazuje pozytywne komunikaty

„We flircie nie ma nic złego, dopóki nie narusza się pewnych granic – to oznacza także, że należy poprawnie odczytywać sygnały werbalne i mowę ciała przekazywane przez pracującą za barem osobę”. – Mark, Chicago

„...na przykład wtedy, gdy obsługują Cię częściej niż powinni albo oferują darmowego szota lub drinka. Albo jeśli patrzą na Ciebie, obsługując innych klientów”. – Rebecca, Chicago

6. Zwróć uwagę, czy mowa ciała nie jest troche mniej... pozytywna

„Nie ma nic złego w komplementach. Jeśli jednak ktoś idzie o krok dalej (np. mówi „wow, chyba dużo ćwiczysz”, itp.), a kelner lub barman wydaje się nie reagować z wzajemnością, to mamy problem”. – John

„Jeśli barman jest uprzejmy, ale trzyma dystans, to może oznaczać, że nie jest zainteresowany kontaktem. Najlepszą miarą, jaką znam, jest język ciała”. – Mark

„Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do czyichś intencji, to odpowiedź najprawdopobniej brzmi «nie»”. – Stephanie

„Jeśli prowadzą z Tobą tylko mały small talk, jakby stali na przystanku autobusowym, to oznacza, że nie są zainteresowani”. – Sydney

7. Flirtując, nie przeszkadzaj w pracy

„Nie spodziewaj się, że barman będzie z Tobą flirtował, jeśli lokal jest pełny. Barmani są po to, aby robić, co do nich należy, a nie głaskać czyjeś ego lub bawić się w romantyczne sam na sam”. – Mark

„Po prostu próbuj nawiązać kontakt. Ale nie denerwuj się, jeśli barman lub barmanka są zbyt zajęci. Mogą być rzeczywiście zainteresowani, ale, tak czy inaczej, mają swoje obowiązki. Cokolwiek się dzieje, nie bierz wszystkiego za bardzo do siebie”. – James, Brooklyn

„W 100% przypadków kelnerka lub barman po prostu wykonują swoją pracę, chyba że TO ONI pokażą, że może być inaczej. Jesli tak jest, to ktoś sam wykona ruch. Jeśli chcesz wyjść z inicjatywą i zostawić swój numer, to OK. Zostaw komuś wybór. Może zadzwoni, jeśli zechce”. – Liz