Brak nowych powiadomień
PRZEWODNIK GROUPONA PO WARSZAWA

Jak oświadczać się w restauracji (porady zaręczynowego guru)

AUTOR: | 9 lut 2018

Oświadczyny podczas romantycznego wieczoru w restauracji mają w sobie coś niezwykłego. Jeśli zastanawiasz się, jak tego dokonać, to wiedz, że istnieją na to dobre (oraz złe) sposoby.

Jeff Lawler uchodzi za „zaręczynowego guru” w Geja's Cafe, rozświetlonej blaskiem świec restauracji w Chicago, która serwuje fondue. Liczbę mających tam miejsce propozycji zaręczynowych można liczyć w tysiącach. Jako wspólnik zarządzający restauracją sam zorganizował ponad 300 oświadczyn, a ich skuteczność była niemal stuprocentowa. Poniżej znajdziecie kilka jego rad dotyczących oświadczyn w restauracji, w tym wskazówki co do wyboru odpowiedniego miejsca i czasu.

Wybierz restaurację, która jest szczególna dla Waszego związku.

Lawler twierdzi, że miejsce „bliskie Waszemu sercu” to pierwszy krok do sukcesu. Może to być na przykład tam, gdzie odbyła się Wasza pierwsza randka lub po raz pierwszy wyznało się miłość.

„Do licha, nawet McDonald jest w porządku, jeśli przeżyliście tam kiedyś naprawdę szczególną randkę”, mówi. „Nie trzeba wcale wydawać ogromnych pieniędzy, aby się zaręczyć”.

Jeśli jesteś częstym bywalcem jakiegoś miejsca, jego zespół może przygotować coś specjalnego, tak jak robi to Lawler, który miał błyskotliwy pomysł na oświadczyny dla jednej z par. Pewna kobieta wcale nie oświadczyła się swojej dziewczynie podczas kolacji, ale gdy wyszły na zewnątrz – wszyscy ich przyjaciele czekali na balkonie u góry, aby celebrować to wydarzenie tak, jakby pytanie o rękę rzeczywiście padło.

Nie macie swojego specjalnego miejsca? Idź w coś nastrojowego.

Jeśli nie macie swojego „specjalnego miejsca”, możesz wybrać coś z odpowiednią atmosferą: nastrojowym oświetleniem, świetną kuchnią oraz dobrą, uprzejmą obsługą. 

Zadzwoń wcześniej.

„Zadzwoń i powiedz «zastanawiam się nad oświadczynami w Waszej restauracji»" – radzi Lawler. Obsługa będzie chciała z Tobą porozmawiać o tym, czy masz jakieś swoje pomysły, czy kiedykolwiek byłeś u nich na kolacji i o nastroju, w jakim chciałbyś spędzić ten wieczór (radosnym i zabawowym czy może raczej romantycznym i pełnym głębi?).

Poproś obsługę o pomoc.

Jeśli nie masz pomysłu, jak to zrobić, obsługa restauracji z pewnością będzie miała kilka dobrych pomysłów na oświadczyny i nieco użytecznych wskazówek. „Każda restauracja ma swoje najlepsze pory, jeśli chodzi o dostanie dobrego stolika”, mówi Lawler. Upewnij się, że znasz te pory.

„Bylibyście zaskoczeni, jak wielu ludzi po prostu wpada do środka, siada przy byle jakim stoliku i zadaje to pytanie”, mówi Lawler. „Większość restauracji byłaby bardzo dumna z przygotowania wspaniałego wieczoru dla kogoś, kto planuje jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu”.

Wybierz moment, w którym zadasz pytanie.

Czekanie z tym aż do końca kolacji to klasyk. Z drugiej strony, „jeśli chcesz oświadczyc się dopiero na końcu, przeżywasz najwięcej nerwów”. Lawler jest przekonany, że poproszenie o rękę bliżej początku jest lepsze –  w ten sposób obie osoby mogą cieszyć się tą okazją, a nie tylko jedna.

„Robiąc to na wstępie, ma się to już za sobą i kolacja staje się bardzo uroczysta”, mówi. „Można się odprężyć i cieszyć się wspaniałym, szczególnym wieczorem.

Jeśli ukrywasz pierścionek, uważaj. Bardzo uważaj.

Lawler słyszał o przypadku człowieka, który położył pierścionek na talerzu z deserami. Jego dziewczyna wzięła „smakołyk”, zanurzyła w czekoladowym fondue i wzięła duży kęs. „Nie zareagował w porę i ułamała sobie na pierścionku ząb” – opowiada. Przyjęła oświadczyny, ale „od razu potem pojechali do dentysty”

Poproś kelnera o zrobienie kilku fotek.

„Większość restauracji nie będzie miała nic przeciwko zrobieniu paru zdjęć”, mówi Lawler, zwłaszcza, że wystarczy po prostu dać komuś na chwilę swój telefon. Zapewne jednak nie powinieneś posuwać się tak daleko jak pewien przyszły pan młody, który ustawił dwie kamery przy stoliku obok, aby filmować całą, trwającą 2 godziny, kolację.

Nie przejmuj się, jeśli wszytko idzie nie tak.

Powyżej: Geja's Cafe w Chicago, restauracja serwująca fondue, w której zaręczyło się tysiące par. Fot. Groupon.

Jedna z ulubionych opowieści Lawlera jest o mężczyźnie, który zaplanowal cały wieczór w najdrobniejszych szczegółach, określając co on i jego dziewczyna będą jeść i pić (a także ile dokładnie to wszystko będzie kosztować, włącznie z podatkiem i napiwkiem). Przyszedł zawczasu i obejrzał wszystkie stoliki, aby wybrać najlepsze miejsce.

Podczas deseru udał się do szatni i wziął stamtąd pudełko. Wróciwszy do stołu, oświadczył się, wręczając je dziewczynie – pudełko nie zawierało jednak pierścionka, ale parę butów (niestety, Lawler nigdy się nie dowiedział, jakie dokładnie były to buty).

Powiedziała „nie”.

„Był bardzo przejęty. Płakał. Ona go pocieszała. My go pocieszaliśmy. Piliśmy z nim shoty tequili”.

Parę lat później Lawler spotkał na przyjęciu charytatywnym matkę dziewczyny, która wspomniała, że w Geja’s Cafe ktoś oświadczył się kiedyś jej córce. Kiedy zdał sobie sprawę, o kogo chodzi, zapytał, co stało się z tamtą parą. Okazało się, że nieco zwolnili tempo i rok później oświadczył się jej znowu (tym razem z sukcesem).

Morał tej historii: nawet jeśli oświadczysz się przy pomocy pary butów, wszystko nadal może się udać... później.

Niezależnie od sytuacji, ciesz się chwilą.

Co przede wszystkim? „Baw się dobrze” – poleca Lawler. „Niech to płynie z serca”.