Brak nowych powiadomień
PRZEWODNIK GROUPONA PO WARSZAWA

Byłem przerażony lotem helikopterem. A potem spróbowałem.

AUTOR: Randall Colburn | 1 cze 2016

Helicopter Rides HERO jpg

Do niedawna moje postrzeganie przejażdżek helikopterem pochodziło głównie z filmów akcji, w których umięśnieni mężczyźni trzymali się płoz podczas startu, a drzwi helikoptera były zawsze otwarte. To nie wyglądało na dobrą zabawę.

Ale byliśmy w Dolinie Napa, a moja narzeczona marzyła o tym aby zobaczyć piękne krajobrazy z innej perspektywy - z lotu ptaka. Na szczęście dla niej, chęć zobaczenia mojej partnerki uśmiechniętej przezwyciężyła  wszystkie zastrzeżenia i czarne scenariusze, które bombardowały moją głowę. I na szczęście dla mnie, wyszedłem z tego bez szwanku - za to pod ogromnym wrażeniem. Oto kilka rzeczy, których nauczyłem się dzięki przejażdżce helikopterem:

Piloci helikopterów mają Cię pod swoimi skrzydłami

Piloci helikopterów latają prawie codziennie i da się to odczuć zanim jeszcze wejdziesz na pokład. Przybyliśmy około 45 minut przed naszym lotem, dając pilotowi mnóstwo czasu na wykazanie się wystarczającymi kompetencjami, aby zbudować potrzebne zaufanie. Dla większego komfortu psychicznego zostaliśmy wyposażeni w mikrofon i zestaw słuchawkowy - w ten sposób z łatwością mogliśmy słyszeć pilota mimo hałasu wirników i zadać pytania, które pojawiły się w trakcie lotu.

Helicopter Rides COCKPIT jpg

Wybór miejsce ma znaczenie

Wybór odpowiedniego miejsca nie tylko gwarantuje dobre widoki, ale jest także niezbędny, jeśli cierpisz na chorobę lokomocyjną. Przejażdżki helikopterem mogą być nieco gwałtowniejsze niż te samolotem, więc jeśli masz tendencję do mdłości, bezpieczniej będzie siedzieć jak najbliżej środka kabiny.

Podczas większości przejażdżek helikopterem miejsca siedzące będą wyznaczone w oparciu o Twój rozmiar i preferencje. Ponieważ helikoptery są mniejsze i bardziej zwrotne niż samoloty, załoga zapewni równomierne rozłożenie masy w kabinie. Większość helikopterów ma limit wagowy od 115 do 135 kilogramów na jedno miejsce - weź to pod uwagę podczas planowania lotu.

Przejażdżki helikopterem w niczym nie przypominają tych z filmów akcji.

Oczekiwałem niespodziewanych wstrząsów, wzlotów i  spadków, podmuchów wiatru, które bujałyby nami w każdym kierunku... Nie miało znaczenia, że lecimy w ciepłe, wiosenne popołudnie - byłem przekonany że to będzie koszmarna przejażdżka. Ale byłem w ogromnym błędzie. Oczywiście -  podczas startu i lądowania występuje niewielka turbulencja - ale uczucie to niewiele różni się od jazdy windą.

Poza tym drzwi są zamknięte, a Ty jesteś ciasno zapięty pasami. Ciasno, jednak nie na tyle, byś nie mógł podziwiać wspaniałej okolicy, która rozciąga się setki metrów poniżej. W niczym nie przypomina to Rambo III.

Helicopter Rides OVER SHOULDER jpg

Zabierz aparat i nic poza tym.

Ponieważ waga jest ważnym czynnikiem, piloci nie pozwolą ci zabrać do helikoptera dużo więcej niż aparat. Torby i pamiątki pozostają w szafkach na ziemi lub z personelem.

Ale uwierz mi, na pewno zechcesz wziąć ze sobą aparat. Waży tyle co nic i żałowałbyś, gdybyś nie  uchwycił tego widoku. (Dla nas oznaczało to zapierające dech w piersiach widoki jeziora Sonoma i tarasowych winnic w Dolinie Dry Creek.)

Jedną wskazówką, którą podzielił się z nami pilot, było założenie ciemnych, jednolitych kolorów, aby zminimalizować odbicia z okna helikoptera. Ostatnią rzeczą, jaką chcesz zobaczyć na swoich zdjęciach, jest odbicie Twojego zabawnego t shirtu na tle niesamowitych widoków.

Pamiętaj jednak, aby znaleźć złoty środek

Mimo, że zrobiłem kilka wspaniałych ujęć, najbardziej zrelaksowany byłem, kiedy odłożyłem aparat. Odkryłem, że jest coś hipnotyzującego w locie helikopterem. Kiedy jesteś już w powietrzu, wirowanie wirnika i łagodne ‘sunięcie’ helikoptera przed siebie uzupełniają majestat rozpościerającego się przed Tobą widoku. W obliczu piękna tego wszystkiego, lęk wysokości nie miał znaczenia.

Podsumowując, zrób kilka pamiątkowych zdjęć, ale poświęć także chwilę dla samego siebie. Oglądanie Ziemi z tej perspektywy to rzadkość, a obrazy, które zatrzymamy w naszych głowach, są czasami bardziej znaczące niż te, które publikujemy na Facebooku.