W centrum Kielc jest kilka miejsc godnych sprawdzenia. W okolicy Sienkiewicza i Plant nieraz trafisz na małe salony ukryte tuż obok piekarni czy księgarni. Jeden z nich ma nawet podgrzewane leżanki i kojące światło, co działa cudnie po dniu w korkach. Pani Dorota z mojej pracy była tam raz i od tamtej pory chodzi co dwa tygodnie. Szczerze, trochę jej zazdroszczę. Warto zajrzeć między zakupami albo nawet w przerwie na lunch.