Brak nowych powiadomień

Czy Czarnobyl nadal stanowi dla nas zagrożenie?

24 lip 2019

Zmutowane genetycznie bestie, gigantyczne ryby będące w stanie połknąć człowieka, ryzyko napromieniowania..Wyprawa do Czarnobylskiej Strefy Wykluczenia nie generowałaby tyle obaw, gdyby nie legendy wokół niej krążące. Co z tego jest prawdą, a co mitem? Specjaliści z Chernobyltime oraz Go2Chernobyl sprawdzili to osobiście i dzielą się z nami swoimi doświadczeniami.

"Jeśli tam pojedziesz, otrzymasz taką dawkę napromieniowania, że wrócisz z całą masą chorób popromiennych".

Tak rzeczywiście było... ale w pierwszych miesiącach po katastrofie w elektrowni jądrowej, która miała miejsce 26 kwietnia 1986 r. Koła pojazdów, które wracały stamtąd, były pokryte ogromną ilością substancji radioaktywnych i musiały zostać poddane odpowiedniej procedurze odkażającej. Teren w promieniu 50 km od zdarzenia, w tym 50-tysięczne miasto Prypeć opustoszało. Łącznie z okolic Czarnobyla ewakuowano ponad 100 tys. ludzi. Wszyscy mieli zakaz zabierania zbyt dużej ilości przedmiotów osobistych... Awaria w elektrowni spowodowała światową panikę, a chmura radioaktywnych izotopów pokryła praktycznie wszystkie kraje naszej części Europy. 

Czy można zatem wybrać się do Czarnobyla w 2019 r.? Obecnie poziom napromieniowania w Czarnobylu wynosi 30-50 mikronów, co stanowi limit normy. W mieście Prypeć liczba ta rośnie do 257 mR/h, czyli ok. 18 razy więcej niż norma charakterystyczna dla miast. Wobec tego osoby przebywające w Prypeci przez godzinę przyjmują taką samą dawkę promieniowania jak mieszkańcy metropolii przez 18 godzin, a przebywające przez cały dzień - dawkę promieniowania równą 3-godzinnemu lotowi drogą powietrzną lub fluorograficzną. W trosce jednak o bezpieczeństwo odwiedzających, regulamin obowiązujący w strefie wymaga od nich odpowiedniego stroju, tj. kurtki lub koszuli z długim rękawem, długich spodni oraz butów lub tenisówek zakrywających całą stopę. Ponadto mogą oni wypożyczyć dozymetry i osobiście monitorować sytuację radiologiczną podczas całej podróży. Warto dodać, że mapy specjalistów od kontroli radiologicznej są obecnie aktywnie wykorzystywane przez przewodników.

W salomocie

Prypeć, park rozrywki

Strefa Czarnobylska jest opustoszała, nie zamieszkana i taką pozostanie.

Ludzie mieszkający w Strefie Wykluczenia zaczęli powracać do swoich domów już w pierwszym roku po katastrofie. Do końca 1986 r. powróciło 1200 mieszkańców, jednak według danych z 2017 roku liczba ta wynosiła 84. Nadal jednak to niemal 47 tysięcy kilometrów kwadratowych (rozmiar Słowacji) leżących w ruinie. Z roku na rok coraz więcej ludzi z różnych stron świata chce odwiedzić to unikalne, historyczne Miejsce Pamięci, w którym czas się zatrzymał, dlatego widok cudzoziemców z aparatami fotograficznymi w tym regionie nikogo już nie dziwi. Jedynie w 2018 roku Strefę Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej odwiedziło 60 777 osób. 

Zmutowane zwierzęta.

Agresywne dzikie zwierzęta i gigantyczne rośliny... Takie obrazy z pewnością oczami wyobraźni widzi wielu osób, które jeszcze nie odwiedziły Czarnobyla. Oczywiście eksperci z Chernobyltime i Go2Chernobyl nie sprawdzili każdego zakamarka 250 km2 powierzchni strefy, jednak to, co widzieli, niektórych może rozczarować, a większość zdecydowanie uspokoić. Faktem jest, że z uwagi na promieniowanie utrzymujące się w glebie, zwierzęta na tym terenie mają problemy ze zdrowiem. Faktem jest, że w zbiornikach chłodniczych niedaleko reaktora pływają ogromne sumy. Jednak nie spotka się tu potworów godnych filmów Stevena Spielberga. Co więcej, katastrofa w 1986 r. w pewnym sensie przysłużyła się lokalnemu ekosystemowi, bowiem wraz ze zniknięciem człowieka z tego regionu, pojawiły się tutaj rzadkie gatunki roślin oraz znacząco zwiększyła się populacja dzikich zwierząt... Ekolodzy wręcz rozważają to miejsce jako punkt odtworzenia populacji ukraińskiego bizona.

Konie Przewalskiego niedaleko Czerwonego Lasu

Szczelność reaktora jądrowego.

Elektrownia atomowa jest obiektem podwyższonego ryzyka - to prawda. Mimo to dostęp do niej nie został ograniczony, gdyż radioaktywne pozostałości zniszczonego reaktora nr 4 są ukryte pod olbrzymim sarkofagiem. Umieszczono w nim także zużyte paliwo jądrowe, które złożono w ponad dwustu betonowych kasetach. Nad tymi kasetami oraz sarkofagiem rozciągnięta została stalowa konstrukcja zwana arką, która ma 155 metrów wysokości i waży 35 ton. Ma wytrzymać niemal 100 lat i została zbudowana tak, by przetrwać trzęsienia ziemi (nawet o magnitudzie sześciu stopni), porywiste wiatry i tornada, choć te nie zdarzają się w tej części świata. Odwiedzający mogą zobaczyć tę konstrukcję z platformy obserwacyjnej oddalonej o niecale200 m od budowli. 

Co ciekawe, wbrew popularnemu mitowi elektrownia atomowa nie zaprzestała swojej pracy w 1986 r. Działanie pozostałych reaktorów jedynie tymczasowo zawieszono. We wrześniu 1986 r. wznowiono pracę reaktora nr 1, a następnie w listopadzie i grudniu reaktorów nr 2 i 3. Tak naprawdę elektrownia przestała produkować energię dopiero pod koniec 2000 roku...

Tajemniczy obiekt “Chernobyl-2” jest narzędziem kontroli / stymulacji myśli.

Takie przekonania krążyły po świecie przez wiele lat, ponieważ nikt nie był w stanie wytłumaczyć celu, w jakim zostały zbudowane olbrzymie radary, ani okropnego dźwięku tzw. “Rosyjskiego dzięcioła” obecnego na wszystkich częstotliwościach radiowych. To właśnie z powodu braku informacji powstał mit o nowym typie radzieckiej broni masowego rażenia. W rzeczywistości zadaniem tej osobliwej konstrukcji było śledzenie pocisków balistycznych dalekiego zasięgu (od 900 km do 3000 km).

Strefa została “zamknięta” po tragedii i teraz wszystko jest takie samo jak 30 lat temu.

Nie jest to prawdą, gdyż niektóre tereny, jak choćby miasto Czarnobyl, są odnawiane. Znajduje się tutaj Departament Wyłączeń, którego głównym zadaniem jest wyeliminowanie skutków awarii i kontrola rozprzestrzeniania się zanieczyszczenia promieniowaniem. Prypeć z kolei jest wchłonięta przez naturę. Prawdą natomiast jest, iż strefa z roku na rok zmienia się, tyle że w różnych kierunkach. Przede wszystkim pojawia się tutaj coraz większa liczba osób zainteresowanych poznaniem Miejsca Pamięci. Sami eksperci z Chernobyltime w ciągu 7 lat oprowadzili po Strefie Wykluczenia blisko 800 osób, które były pod ogromnym wrażeniem widoku miasta-widma, niegdyś tętniącego życiem, a dziś porośniętego trawą. Z ich komentarzami można zapoznać się tutaj. Warto w tym miejscu wspomnieć, że nielegalne wejście do Strefy Wykluczenia uważane jest za przestępstwo - tylko certyfikowani organizatorzy wycieczek mają prawo oprowadzać po zamkniętej strefie. 

Opowieści poszukiwaczy artefaktów.

Niektórzy z nich twierdzą, że solidna dawka alkoholu, chroni przed promieniowaniem... Inni mówią o duchach krążących po zakamarkach miasta Prypeć oraz innych stworzeniach nie z tego świata. Eksperci z Chernobyltime po odbyciu wielu wypraw do Strefy Wykluczenia twierdzą, iż są to piękne, a czasem przerażające legendy, które tylko rozbudzają wyobraźnię. To jeden z powodów, dla których magazyn "Forbes" uznał Strefę Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej i miasto Prypeć za najbardziej oryginalny cel turystyczny na świecie. Przede wszystkim jednak rejon ten pozostaje Miejscem Pamięci, niemym świadkiem jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Europy, które doprowadziło do upadku radzieckiego imperium.

Źródło: https://chernobyltime.com/pl/ oraz https://go2chernobyl.com

 

Travel Deals

Travel Deals Other Travel Deals